Dobiorę Ci ubezpieczenie

I będę przy Tobie, gdy będzie potrzebne

Dla firm opieram ofertę na 11 towarzystwach partnerskich, a łącznie z polisami detalicznymi i życiowymi mam dostęp do ponad 30 towarzystw — zdalnie lub w biurze w Częstochowie. Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.

512 866 123
Robert Dziurski — założyciel BRD Ubezpieczenia, niezależny multiagent ubezpieczeniowy z Częstochowy
Robert Dziurski Założyciel BRD Ubezpieczenia
16 lat w ubezpieczeniach
30+ towarzystw w portfelu
Licencja KNF nr 11255735/A
Biuro w Częstochowie · zdalnie w całej Polsce

Nieważne, na jakim jesteś etapie — jest o czym porozmawiać

Nie musisz wiedzieć, czego dokładnie potrzebujesz. Wybierz sytuację, która brzmi jak Twoja — resztę rozłożymy razem na spokojnie.

Potrzebuję ubezpieczenia

Nowe auto, mieszkanie, firma albo kredyt — i polisy jeszcze nie masz. Powiedz, co chcesz chronić; ja podpowiem, od czego zacząć i czego naprawdę potrzebujesz, a czego nie.

Porozmawiajmy o tym

Mam polisę, ale nie wiem, czy dobrą

Polisa leży w szufladzie i nie wiesz, co tak naprawdę obejmuje. Mogę ją z Tobą przejść — to bezpłatny przegląd. W około 30% przypadków kończy się: „nie ruszamy”.

Umówmy bezpłatny przegląd

Skąd są moi klienci? Osoby prywatne — głównie z Częstochowy i okolic: Lublińca, Kłobucka, Myszkowa, Zawiercia. Firmy produkcyjne, handlowe, budowlane i z polisami karno-skarbowymi — z całej Polski. Większość spraw prowadzę zdalnie: e-mail, podpis elektroniczny, video-konsultacja.

Nie wiesz, do której grupy należysz?

Po prostu się odezwij — podpowiem, od czego zacząć. Zadzwoń, jeśli wolisz teraz, albo zostaw numer, a oddzwonię w ciągu 24 h.

512 866 123

Większość polis wygląda dobrze — do pierwszej szkody

Ubezpieczenie kupuje się raz i odkłada do szuflady. To zupełnie naturalne — nikt nie czyta OWU dla przyjemności. Problem w tym, że szczegóły zaczynają się liczyć dopiero wtedy, gdy coś się wydarzy.

01

To normalne, że nie znasz swojego OWU

Ogólne Warunki Ubezpieczenia to często 50+ stron prawniczego języka. Nikt nie pamięta ich na pamięć — i nie musi. Wystarczy, żeby ktoś raz przeszedł przez wyłączenia razem z Tobą, zanim będą potrzebne.

02

Polisa, która rok temu pasowała idealnie

Wartość majątku i profil ryzyka zmieniają się co roku — to nie błąd, tak po prostu jest. Polisa odnawiana automatycznie, bez przeglądu po kilku latach zwyczajnie przestaje pasować do realiów.

03

Przy szkodzie dobrze mieć kogoś obok

Kupując polisę przez porównywarkę, przy szkodzie dzwonisz do call center i sam ogarniasz formalności. Nic w tym złego — ale łatwiej, gdy ktoś zna procedurę i przejdzie ją z Tobą.

To nie znaczy, że ubezpieczenia są pułapką. Znaczy tylko, że warto mieć obok kogoś, kto przejdzie przez szczegóły razem z Tobą. Poniżej widać, gdzie realnie jest różnica.

Polisa kupiona samodzielnie

  • Sam analizujesz OWU. Kilkadziesiąt stron, klauzule i wyłączenia rozsiane po dokumencie.
  • Sam porównujesz oferty. Kilkadziesiąt towarzystw, każde z innym zakresem — bez pewności, czy trafiłeś dobrze.
  • Przy szkodzie: infolinia. Telefon do call center, kolejka, formularze, sam tłumaczysz, co się stało.
  • Polisa zostaje na lata. Nie wiesz, czy suma nadąża za majątkiem — sprawdzasz raz na kilka lat albo wcale.

Polisa dobrana ze mną

  • Przechodzę przez OWU z Tobą. Pokazuję, co masz, a czego brakuje — prostym językiem, bez żargonu.
  • Porównuję oferty wielu towarzystw. Polecam to, które opłaca się Tobie — nie to, na którym zarabiam najwięcej.
  • Przy szkodzie: dzwonisz do mnie. Tłumaczę procedurę, pomagam z dokumentami, jestem przy kontakcie z TU.
  • Coroczny przegląd polisy. Sprawdzamy, czy suma nadąża za majątkiem i czy nadal masz dobrą ofertę.

Nie musisz tego rozstrzygać dzisiaj. Najprostszy pierwszy krok to krótka rozmowa — opowiesz o swojej sytuacji, a ja powiem, czy w ogóle jest sens cokolwiek zmieniać.

Masz już polisę? Mogę ją z Tobą bezpłatnie przejść — bez presji na zmianę.

Nazywam się Robert Dziurski

Założyciel BRD Ubezpieczenia. Osoba, która prowadzi Cię przez cały proces — od pierwszej rozmowy po pomoc przy szkodzie.

Robert Dziurski przy biurku w biurze BRD przy Św. Rocha 112 w Częstochowie
16 lat w Częstochowie

Od własnych firm do multiagencji ubezpieczeniowej

Zanim wszedłem do branży ubezpieczeniowej, od 1998 roku prowadziłem własne firmy: spółkę cywilną z wentylacją mechaniczną, klimatyzacją i ogrzewaniem (od 1998 r.), później spółkę z o.o. w branży budowlanej (od 2001 r.). To 28 lat w biznesie dało mi perspektywę, której nie ma większość agentów: wiem, jak wygląda przepływ gotówki w MŚP, presja na marże, kontrola US i ZUS oraz ryzyko prawne. Tę wiedzę wkładam w każdą rekomendację dla klienta firmowego.

W 2010 roku założyłem BRD Ubezpieczenia — multiagencję z biurem obecnie przy ul. Św. Rocha 112 w Częstochowie. To 16 lat w ubezpieczeniach: dla firm pracuję z 11 towarzystwami partnerskimi, a łącznie z ofertą detaliczną mam dostęp do ponad 30 towarzystw. Zbudowałem agencję świadomie: nie działam w pojedynkę — za obsługą stoi zaplecze biura, procedury i porównania BRD. Ja pozostaję osobą, która prowadzi Cię przez ten proces.

Wielu moich klientów z 2010 roku jest ze mną do dziś — niektórzy wracają już z dorosłymi dziećmi. Ta ciągłość to nie slogan; to powód, dla którego ludzie zostają. Poznaj całą historię — /o-mnie →

01

Po stronie klienta — też przy szkodzie

Agent nie reprezentuje formalnie klienta przed towarzystwem, ale wspieram, doradzam i tłumaczę procedurę — od zgłoszenia po decyzję likwidatora.

02

11 dla firm, 30+ łącznie — świadoma selekcja

Multiagencja nie znaczy „każda oferta z rynku”. Dla każdej sytuacji wybieram towarzystwo, które naprawdę pasuje — nie to, które płaci najwięcej.

03

Audyt w 25 minut, bezpłatnie

Wspólny przegląd istniejącej polisy. W około 30% przypadków kończy się wprost: „Twoja polisa jest OK, nie ruszamy”.

04

Szczerość ponad prowizję

Jeśli Twoja obecna polisa jest dobra — powiem to wprost. Stracę pojedynczą sprzedaż, ale zyskam zaufanie na lata. To się opłaca obu stronom.

Jak wygląda współpraca — krok po kroku

Bez niespodzianek i bez drobnego druku. Tak wygląda droga od pierwszego telefonu do spokojnej, dopasowanej polisy.

1

Pierwsza rozmowa

15–30 minut, bez zobowiązań. Opowiadasz o swojej sytuacji, ja słucham i zadaję pytania. Telefonicznie, przez video albo w biurze — jak Ci wygodniej.

2

Porównanie ofert

Jeśli jest co dobierać, porównuję oferty wielu towarzystw i pokazuję 2–3 realne warianty z różnicami w zakresie i cenie. Decyzja zawsze należy do Ciebie.

3

Opieka po szkodzie

Gdy coś się stanie, dzwonisz najpierw do mnie. Tłumaczę procedurę, pomagam z dokumentami i jestem po Twojej stronie w kontakcie z towarzystwem.

4

Coroczny przegląd

Raz w roku sprawdzamy, czy suma nadąża za majątkiem i czy na rynku nie pojawiła się lepsza oferta. Bez tego polisa po latach przestaje pasować.

A jeśli masz już polisę?

Mogę ją z Tobą przejść punkt po punkcie — bezpłatny przegląd, prostym językiem: sumy ubezpieczenia, zakres, wyłączenia, klauzule, dopasowanie do realnego ryzyka. Trwa około 25 minut.

„Twoja polisa jest OK — nie ruszamy.”

W około jednej trzeciej audytów kończy się właśnie tak. To propozycja, nie warunek rozmowy — jeśli polisy nie masz albo wolisz po prostu pogadać, to też w porządku.

📞 Albo zadzwoń: 512 866 123

Najprościej? Po prostu porozmawiajmy

Zostaw numer — oddzwonię w ciągu 24 h. Pierwsza rozmowa to 15–30 minut, bez zobowiązań i bez presji. Sprawdzimy, czy w ogóle jest sens cokolwiek zmieniać.

512 866 123

Trzy historie klientów z Częstochowy i regionu

Konkretne sytuacje pokazują więcej niż obietnice. Poniżej trzy z mojej praktyki — kliknij, by rozwinąć pełną historię.

Produkcja · obróbka metalowa

Pożar w zakładzie — wypłata blisko 400 000 zł

W skrócieKlient odziedziczył po poprzednim agencie polisę, w której kilka budynków zakładu figurowało jako niepalne — choć faktyczna konstrukcja była zupełnie inna. Audyt + aktualizacja polisy z realnymi parametrami. Dwa lata później doszło do pożaru. Towarzystwo wypłaciło pełne odszkodowanie, bo polisa odpowiadała stanowi faktycznemu.

~400 000 złwypłacone odszkodowanie
2 lataod audytu do szkody
Rozwiń pełną historię

Sytuacja wyjściowa

Do biura zgłosił się właściciel zakładu obróbki metalowej. Firma od kilku lat była ubezpieczona za pośrednictwem innego agenta, a jej budynki — kilka obiektów o różnej konstrukcji i z różnych materiałów — figurowały na polisie jako grupa budynków niepalnych. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało w porządku: polisa obowiązywała, składka była opłacana, klient był przekonany, że majątek jest należycie chroniony.

Diagnoza — co naprawdę kryło się w polisie

Po przejęciu obsługi zrobiliśmy szczegółową analizę historii ubezpieczenia oraz wizję lokalną obiektów. Wynik audytu był jednoznaczny: konstrukcja poszczególnych budynków znacząco się od siebie różniła, a część z nich — zgodnie z definicjami stosowanymi przez towarzystwa — w żadnym razie nie kwalifikowała się jako niepalna. To nie była drobna nieścisłość. Błędna klasyfikacja konstrukcji oznacza zupełnie inne ryzyko, a w praktyce — realne zagrożenie, że w razie szkody towarzystwo odmówi wypłaty lub znacząco ją obniży.

Co zrobiliśmy

  • Wdrożenie Instrukcji Bezpieczeństwa Pożarowego dostosowanej do specyfiki zakładu.
  • Harmonogram przeglądów technicznych budynków i instalacji (elektrycznej, gazowej, odgromowej, wentylacyjnej).
  • Aktualizacja polisy — zgłoszenie do towarzystwa faktycznego stanu obiektów, rzeczywistej konstrukcji budynków i wprowadzonych zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Klient otrzymał polisę, która faktycznie chroni jego majątek — nie taką, która jedynie wygląda jak ochrona, dopóki nie dojdzie do szkody.

Pożar — dwa lata później

Ogień uszkodził jedną z hal produkcyjnych oraz przylegający do niej budynek pomocniczy. Dla firmy produkcyjnej taka sytuacja to nie tylko zniszczenia materialne, ale też przestój, ryzyko utraty kontraktów i zachwianie płynności.

Efekt — wypłata i odbudowa zakładu

Polisa była uprzednio prawidłowo skonstruowana, zgodna z OWU, a klient spełniał wymogi przepisów przeciwpożarowych — towarzystwo nie miało podstaw do kwestionowania szkody. Wypłata: blisko 400 000 zł, co pozwoliło odbudować obiekty i wznowić produkcję. Firma zachowała ciągłość działania i zaufanie kontrahentów.

Wniosek: polisa to nie dokument, który podpisuje się raz i odkłada do segregatora. Musi odzwierciedlać faktyczny stan przedsiębiorstwa. Rolą agenta nie jest sprzedać polisę — tylko sprawdzić, czy polisa rzeczywiście zadziała w dniu szkody.

Przetwórstwo owocowo-warzywne

Gdy polisa „pod bank" to za mało — kolizja w magazynie

W skrócieZakład miał polisę zawartą wyłącznie po to, żeby spełnić wymogi banku finansującego — ryzyka nazwane, minimalny koszt. Po analizie procesów i sposobu składowania zarekomendowaliśmy rozszerzenie ochrony do zakresu all risk. Cztery lata później wózek widłowy zahaczył o paletę — efekt domina, setki słoików w gruzach. Standardowa polisa bankowa nie pokryłaby nic.

all riskzakres ochrony
100%towar, utylizacja, sprzątanie
Rozwiń pełną historię

Sytuacja wyjściowa

Klient prowadzi zakład przetwórstwa owocowo-warzywnego z rozbudowanymi magazynami wysokiego składowania. Gdy rozpoczynaliśmy współpracę, firma miała polisę zawartą wyłącznie dla banku finansującego: zakres ograniczony do tzw. ryzyk nazwanych (pożar, powódź, zalanie, przepięcia), koszt na minimalnym poziomie. Dla banku wystarczające — z perspektywy realnego bezpieczeństwa firmy zdecydowanie nie.

Analiza, która zmieniła obraz sytuacji

Pierwsze spotkanie i omówienie procesów produkcyjnych oraz sposobu składowania ujawniły skalę ryzyk, których klient wcześniej nie brał pod uwagę: praca wózków widłowych, intensywny ruch na magazynie, paletyzacja słoików, manipulacja produktem gotowym. To wszystko zdarzenia, których „ryzyka nazwane" w ogóle nie obejmują.

Rekomendacja: rozszerzenie do zakresu all risk

Zaproponowaliśmy rozszerzenie polisy o zakres all risk na budynki i środki obrotowe. W tym wariancie ubezpieczenie obejmuje wszystkie zdarzenia, które nie zostały wyraźnie wyłączone w umowie — nie tylko te z zamkniętej listy. Klient zaakceptował propozycję i przez cztery lata polisa funkcjonowała „w tle".

Moment, w którym wszystko się sprawdziło

Pracownik manewrujący wózkiem widłowym przypadkowo zahaczył o paletę. Efekt domina był błyskawiczny — kolejne palety zaczęły się przewracać, a wraz z nimi setki słoików z gotowym produktem. Magazyn w kilka sekund zamienił się w halę pełną zniszczonego towaru. To nie była powódź ani pożar — w ramach standardowej polisy bankowej klient nie otrzymałby ani złotówki.

Polisa all risk zadziałała tak, jak miała zadziałać

  • wartość uszkodzonego towaru,
  • koszty uprzątnięcia magazynu,
  • koszty utylizacji zniszczonych produktów.

Klient nie poniósł strat finansowych, które w innym wariancie obciążyłyby firmę w całości — a samo posprzątanie i utylizacja stanowiły znaczącą część szkody.

Wniosek: polisa zawarta „pod bank" to polisa zawarta dla banku — nie dla firmy. Realne bezpieczeństwo zaczyna się tam, gdzie zakres ochrony odpowiada faktycznym ryzykom działalności, a nie minimum formalnym.

Firma budowlana · spór z US

Gdy fiskus zmienia zdanie — polisa karno-skarbowa kontra dopłata VAT

W skrócieKlient rozliczał VAT zgodnie z interpretacją otrzymaną w urzędzie skarbowym — stawka 8% przez dwa lata. Po kontroli US zmienił zdanie: dopłata różnicy do 23% + odsetki + grzywna karnoskarbowa. Łączne potencjalne obciążenie firmy: 1,6–1,7 mln zł. Wcześniej dobrana polisa ochrony prawno-podatkowej pokryła reprezentację przez Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy oraz grzywny.

~1,7 mln złpotencjalne obciążenie
80–150 tys.obsługa prawna pokryta
Rozwiń pełną historię

Sytuacja wyjściowa

Klient prowadzi firmę budowlaną realizującą szeroki zakres prac — od inwestycji mieszkaniowych przez obiekty użyteczności publicznej po wykończenia i modernizacje. Codzienność branży: nie tylko wyzwania techniczne i organizacyjne, ale i gąszcz przepisów podatkowych — szczególnie w obszarze stawki VAT.

Decyzja podjęta w dobrej wierze — i zgodnie z literą urzędu

Przed startem większych kontraktów klient udał się do urzędu skarbowego, żeby ustalić właściwą stawkę VAT. Po rozmowach z urzędnikami i analizie ówczesnych interpretacji uzgodniono stawkę 8% (preferencyjną dla budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym). Klient rozliczał się tak przez kolejne dwa lata, prowadząc księgowość transparentnie i terminowo.

Dwa lata później — zwrot akcji

Po blisko dwóch latach US wszczął kontrolę i… zmienił zdanie. Stwierdzono, że wcześniejsza interpretacja była błędna, a właściwa stawka to 23%. Decyzja jednoznaczna: dopłacić różnicę za cały okres, z odsetkami i ewentualnymi sankcjami karnoskarbowymi.

Skala problemu — konkretne liczby

PozycjaKwota
Obrót netto rozliczany stawką 8% (2 lata)8 000 000 zł
VAT zapłacony przy stawce 8%640 000 zł
VAT należny przy stawce 23%1 840 000 zł
Różnica VAT do dopłaty1 200 000 zł
Odsetki za zwłokę (~14,5% rocznie)ok. 350 000 zł
Grzywna karnoskarbowa60–100 tys. zł
Łączne potencjalne obciążenie1,6–1,7 mln zł

Dla średniej firmy budowlanej kwota tego rzędu to realne zagrożenie utratą płynności, problemy z regulowaniem zobowiązań wobec podwykonawców, pracowników i dostawców — w skrajnym scenariuszu zawieszenie działalności.

Wcześniejsza rekomendacja — polisa ochrony prawno-podatkowej

Na etapie układania programu ubezpieczeniowego zwróciliśmy uwagę na jeden z najbardziej niedocenianych obszarów ryzyka w działalności gospodarczej — ryzyko podatkowe i prawne. Wbrew powszechnemu przekonaniu, dobre rozliczanie firmy nie chroni przed skutkami zmieniających się interpretacji, kontroli czy decyzji organów. Klient początkowo traktował tę propozycję jako „dodatek". Po rozmowie zdecydował się na rozszerzenie ochrony.

Moment, w którym ubezpieczenie pokazało wartość

Gdy tylko pojawiły się pierwsze sygnały kwestionowania rozliczeń, uruchomiliśmy procedurę zgłoszenia. Polisa zapewniła profesjonalną reprezentację przed urzędem skarbowym przez Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy — jedną z najbardziej uznanych instytucji doradztwa podatkowego w Polsce. Klient nie musiał szukać prawników na własną rękę i mógł skupić się na prowadzeniu firmy.

Polisa pokryła:

  • pełne koszty reprezentacji prawnej i podatkowej przez Instytut Modzelewskiego na każdym etapie postępowania (szacunkowy koszt rynkowy: 80 000 – 150 000 zł),
  • koszty doradztwa i przygotowania odwołań od decyzji organów skarbowych,
  • grzywny nałożone na firmę w związku z decyzją urzędu (kilkadziesiąt tysięcy złotych).

Firma, która stanęła w obliczu kryzysu realnie zagrażającego płynności, kontynuowała działalność, regulowała zobowiązania i realizowała bieżące kontrakty — bez paraliżującego ciosu w budżet i bez konieczności samodzielnego mierzenia się z aparatem skarbowym.

Wniosek: działanie zgodne z przepisami i w dobrej wierze nie chroni przed konsekwencjami zmiany stanowiska urzędu. Interpretacje podatkowe potrafią ewoluować, a ich skutki finansowe spadają na firmę — nie na urzędnika, który udzielił wskazówki. Dobrze zaprojektowany program ubezpieczeniowy to nie tylko ochrona przed pożarem czy zalaniem, ale też tarcza przed ryzykami, których przedsiębiorca nie jest w stanie kontrolować.

Powyższe historie są oparte na realnych sytuacjach z mojej praktyki. Szczegóły i dane zmieniono tak, aby chronić prywatność klientów (zgodnie z RODO). Więcej rozwiniętych historii znajdziesz na blogu.

Licencję agenta ubezpieczeniowego nr 11255735/A możesz w każdej chwili sprawdzić w publicznym rejestrze KNF — rpu.knf.gov.pl.

Twoja sytuacja jest inna?

Opowiedz mi o niej — zobaczymy, co da się zrobić. Bez zobowiązań i bez presji: zadzwoń albo zostaw numer, oddzwonię w ciągu 24 h.

512 866 123

Pełen pakiet ochrony — wybierz, co Cię dotyczy

Dwanaście obszarów ubezpieczeń — od podstawowego OC po D&O dla zarządów. Każda podstrona to pełen zakres, przykłady i FAQ.

Nie wiesz, która kategoria jest dla Ciebie? Zobacz też NNW indywidualne i rodzinne → albo po prostu zadzwoń — podpowiem.

Pytania, które słyszę najczęściej

Uczciwe odpowiedzi na pytania, które klienci zadają przy pierwszej rozmowie — bez korpojęzyka.

Co to znaczy, że jesteś niezależnym multiagentem?
Niezależny multiagent to agent ubezpieczeniowy współpracujący z wieloma towarzystwami (w moim przypadku ponad 30) bez wyłączności wobec żadnego z nich. W praktyce porównuję realne oferty i polecam tę, która pasuje do Twojej sytuacji, a nie tę, na której zarabiam najwięcej. Agent wyłączny sprzedaje produkty jednego towarzystwa i z definicji nie powie: u konkurencji jest lepiej.
Ile kosztuje pierwsza rozmowa? Do czego mnie zobowiązuje?
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Trwa zwykle 15–30 minut — opowiadasz o swojej sytuacji, ja słucham i podpowiadam, czy w ogóle jest sens cokolwiek zmieniać. Nie ma minimum zakupowego ani presji. Jeśli masz już polisę, mogę ją z Tobą bezpłatnie przejść; jeśli polisy nie masz — po prostu rozłożymy temat na czynniki pierwsze.
Czym agent różni się od porównywarki internetowej?
Porównywarka pokazuje przede wszystkim cenę. Multiagent pokazuje zakres ochrony, wyłączenia w OWU i pomaga przy szkodzie. Cena to tylko jeden z czynników wyboru polisy i nie zawsze najważniejszy. Polisa tańsza o 200 zł, ale z wyłączeniem akurat Twojej sytuacji, w długim terminie kosztuje wielokrotnie więcej.
Czy obsługujesz klientów spoza Częstochowy?
Tak. Większość polis zawieram zdalnie: e-mail, podpis elektroniczny, video-konsultacja. Klientów indywidualnych obsługuję głównie z Częstochowy i okolic (Lubliniec, Kłobuck, Myszków, Zawiercie), a firmy — zwłaszcza produkcyjne, handlowe, budowlane i z polisami karno-skarbowymi — z całej Polski. Spotkanie w biurze przy Św. Rocha 112 jest opcją, nie warunkiem.
Co robisz, kiedy zgłaszam szkodę?
Dzwonisz do mnie pierwszy: 512 866 123. Tłumaczę procedurę danego towarzystwa, pomagam skompletować dokumenty, wskazuję terminy i jestem po Twojej stronie w kontakcie z likwidatorem. Nie reprezentuję Cię formalnie przed towarzystwem (przepisy nie dają agentowi takich uprawnień), ale wspieram cały proces i tłumaczę decyzje.
Czy obsługuje mnie tylko Robert?
Osobą prowadzącą Twoją sprawę jestem ja — i to ze mną rozmawiasz przy doborze polisy, przeglądzie i szkodzie. Jednocześnie BRD Ubezpieczenia to agencja, nie jednoosobowa działalność: za obsługą stoi zaplecze biura, procedury i dostęp do 11 towarzystw partnerskich dla firm. W praktyce oznacza to ciągłość — jako klient firmowy nie jesteś uzależniony od dostępności jednej osoby w danym dniu. Bohaterem relacji pozostaję ja, ale agencja daje Ci spokój, że obsługa nie stanie w miejscu.
Jak wygląda Twoja prowizja? Czy nie próbujesz sprzedać droższego?
Prowizję agenta płaci towarzystwo, nie klient. Stawki w różnych towarzystwach są zbliżone, więc rekomendowanie droższej polisy nie ma dla mnie sensu — zarobiłbym niewiele więcej, a straciłbym zaufanie klienta. Zarabiam na długoletnich relacjach, nie na pojedynczych sprzedażach. Wysokość wynagrodzenia podaję na życzenie.
Czy zajmujesz się ubezpieczeniami dla firm i MŚP?
Tak — to większość mojego portfela. Obsługuję jednoosobowe działalności, spółki z o.o. i firmy transportowe z branż handlu, usług, transportu, gastronomii, IT, produkcji i rzemiosła. Pomagam dobrać OC działalności, ubezpieczenie mienia, polisy karno-skarbowe, D&O dla zarządów, Cyber oraz ubezpieczenia grupowe. Dla firm działa osobna linia: 789 427 178.

Dla firm — 11 towarzystw partnerskich; łącznie z detalem dostęp do ponad 30 — między innymi:

Zobacz pełną listę towarzystw →
PZU Warta Ergo Hestia Compensa Allianz Generali InterRisk Leadenhall

Zacznijmy od rozmowy

Zostaw numer — oddzwonię w ciągu 24 h. Pierwsza rozmowa to 15–30 minut, bez zobowiązań. Jeśli z Twojej sytuacji wynika sensowna polisa, porównam 2–3 warianty. Jeśli nie — powiem to wprost.

512 866 123

Napisz albo zadzwoń — zobaczymy, czy w ogóle jest sens cokolwiek zmieniać

Bezpłatna rozmowa telefoniczna, przez video albo w biurze przy ul. Św. Rocha 112 w Częstochowie. Od 2010 roku jestem do dyspozycji mieszkańców Częstochowy, Lublińca, Kłobucka, Myszkowa i Zawiercia — oraz firm z całej Polski.